Firma świadczy usługi w zakresie akcyz, rejestracji samochodów i ubezpieczenia. Profesjonalne doradztwo i szybka obsługa.
Zadzwoń do nas
Napisz do nas
kontakt@akcyzawarszawa.pl
Zostaw dokumenty od twojego auta ekspertom - Akcyza warszawa
O Firmie
s
Właściciel serwisu: Mariola Ślęczkowska
REGON: 141314025
NIP: 4960058650
Adres biura
Aleja krakowska 157 02-180 Warszawa
Szybka odpowiedź: możesz sprzedać auto nawet po paru dniach, ale im szybciej to robisz, tym bardziej liczy się papierologia i uczciwość w opisie stanu.
Sprzedaż samochodu po kilku dniach od kupna zwykle wynika z prozaicznych rzeczy: emocje opadły, znalazłeś lepszą ofertę, wyszła wada, albo sytuacja życiowa zrobiła zwrot akcji.
Scenka z życia #1 (usterka po zakupie): Kupujesz w piątek, w sobotę robisz trasę i nagle kontrolka silnika. Mechanik w poniedziałek mówi: “to nie jest drobiazg”. W głowie od razu: “sprzedam i zapomnę”. I tu właśnie zaczyna się temat odpowiedzialności za wady i to, co wpiszesz w umowie.
Scenka z życia #2 (zmiana zdania): Auto wizualnie super, ale po dwóch dniach czujesz, że pozycja za kierownicą cię męczy. Niby błahostka, tylko kupujący zada pytanie: “czemu sprzedajesz po tygodniu?”. Da się to ograć normalnie, bez kombinowania.
Szybka odpowiedź: tak, można. Pytanie brzmi nie “czy”, tylko “w jakim trybie” i “co bierzesz na klatę” po sprzedaży.
Masz trzy główne scenariusze:
Zwykła odsprzedaż – kupiłeś i sprzedajesz dalej, bo chcesz albo musisz.
Odstąpienie / reklamacja – próbujesz “cofnąć” transakcję, bo auto ma problem lub sprzedający cię wprowadził w błąd.
Sprzedaż auta z wadą – sprzedajesz dalej, ale wada istnieje (znana lub podejrzewana) i tu najłatwiej o minę.
Snippet (kiedy prosto, kiedy robi się grubo):
Prosto: komplet dokumentów, jasna historia, normalny powód sprzedaży, wszystko zgłoszone.
Średnio: sprzedaż auta bez przerejestrowania, ale masz ciągłość umów i ogarniasz zgłoszenia.
Grubo: brak ciągłości papierów, brak OC/niejasne OC, “sprzedaż na Niemca”, kręcenie licznikiem, ukrywanie wady, albo auto sprowadzone i “jeszcze nie ogarnięte” w urzędach.
Scenka z życia #3 (kupiłem i od razu znalazłem lepsze): Trafiasz ogłoszenie z lepszą wersją silnika i mniejszym przebiegiem, różnica w cenie śmieszna. Sprzedajesz swoje “wczorajsze” auto. Da się, tylko ogarnij: umowę, zgłoszenie zbycia, OC i komplet papierów dla kupującego.
Szybka odpowiedź: odstąpienie/reklamacja to próba cofnięcia poprzedniej transakcji; odsprzedaż to nowa transakcja, w której ty jesteś sprzedającym (z pełną odpowiedzialnością za to, co sprzedajesz).
Tu ludzie się mylą: “sprzedam dalej i problem znika”. Nie znika, tylko zmienia adres.
| Tryb | Co to jest (po ludzku) | Kiedy ma sens | Ryzyka / haczyki |
|---|---|---|---|
| Odstąpienie | Chcesz unieważnić deal i oddać auto | Gdy masz mocne podstawy (np. wada istotna, wprowadzanie w błąd) | To zależy od dowodów i tego, co było w umowie; często kończy się sporem |
| Reklamacja / rękojmia wobec poprzedniego sprzedawcy | Domagasz się naprawy/obniżki/zwrotu w ramach odpowiedzialności sprzedawcy | Gdy wada wyszła szybko i masz ją jak udokumentować | Czas, nerwy, “to normalne w tym modelu” i ping-pong |
| Zwykła odsprzedaż | Sprzedajesz komuś innemu | Gdy po prostu zmieniasz auto albo chcesz wyjść z zakupu | Ty stajesz się sprzedawcą: opis stanu, wady, odpowiedzialność |
Snippet (definicja w 2 zdaniach):Odstąpienie celuje w poprzednią umowę. Sprzedaż auta zaraz po kupnie tworzy nową umowę i nowy zestaw problemów, które mogą do ciebie wrócić.
Scenka z życia #4 (mylenie trybów): Ktoś kupuje auto, odkrywa korozję progów, zamiast walczyć ze sprzedawcą “oddaj kasę”, sprzedaje dalej “taniej, bo spieszę się”. Po miesiącu dostaje telefon od nowego kupującego, że “to było zatajone”. I robi się gorąco.
Szybka odpowiedź: w praktyce da się sprzedać auto nieprzerejestrowane na siebie, ale kupujący musi dostać kompletny łańcuch dokumentów, a ty musisz dopiąć zgłoszenia i temat OC.
To, co ludzie wpisują w Google jako “sprzedaż auta przed rejestracją” albo “sprzedaż auta bez przerejestrowania”, najczęściej oznacza jedno: kupiłeś auto (już zarejestrowane w PL), ale nie zdążyłeś go przerejestrować na siebie i chcesz sprzedać dalej.
Klucz: ciągłość własności na papierze. Nowy kupujący ma udowodnić, skąd auto “przeszło” do niego.
Snippet (IF/THEN: co robić w zależności od tego, co masz):
IF masz swoją umowę kupna + dowód rejestracyjny + (kartę pojazdu, jeśli była) → THEN możesz sprzedawać dalej, dbając o ciągłość umów.
IF nie masz dowodu rejestracyjnego → THEN stop: bez tego kupujący zwykle utknie w rejestracji.
IF w dowodzie jest właściciel A, a ty kupiłeś od B → THEN sprawdź, czy B ma umowę A→B; bez tego robi się dziura w łańcuchu.
IF auto ma współwłaścicieli w papierach → THEN na umowie podpisy wszystkich albo jasne pełnomocnictwo.
IF OC jest aktywne → THEN przekaż polisę i numer, a ubezpieczyciela powiadom o zbyciu.
IF OC wygasło / brak potwierdzenia → THEN nie sprzedawaj “na słowo”; ogarnij potwierdzenie w firmie ubezpieczeniowej.
IF kupujący chce jechać autem tego samego dnia → THEN upewnij się, że ma dokumenty + OC działa; inaczej ryzyko jedzie razem z nim.
IF auto jest “sprowadzone i jeszcze nie ruszane w urzędach” → THEN to zależy: praktyka urzędów bywa różna, sprawdź w swoim WK i na gov.
IF auto ma zatrzymany dowód / badanie nieważne → THEN najpierw ogarnij badanie/kwestię dokumentu, bo kupujący może nie przejść rejestracji.
IF w danych na umowie robisz literówki → THEN popraw od razu; literówka w PESEL/VIN potrafi uziemić sprawę.
IF sprzedajesz “na fakturę” / w ramach firmy → THEN inna bajka podatkowo-księgowa (nie mieszaj trybów).
IF kupujący pyta “czy mogę zarejestrować na siebie bez twojej rejestracji?” → THEN zwykle tak, o ile ma pełny komplet umów i dokumentów.
Scenka z życia #5 (piątek–poniedziałek): Kupione w piątek, w poniedziałek dzwoni chętny: “biorę dzisiaj, tylko jadę pociągiem, nie mam czasu”. Ty w stresie składasz umowę w aucie na kolanie. Potem się okazuje, że pomyliłeś jedną cyfrę w VIN. Kupujący wraca, a ty masz chaos i nerwy.
Mikro-dialog #1:
Kupujący: “Czemu sprzedajesz po tygodniu?”
Ty: “Bo znalazłem wersję z innym silnikiem. Tu masz moją umowę zakupu i wszystkie papiery, żebyś miał ciągłość do rejestracji.”
Szybka odpowiedź: twoim celem jest zostawić kupującemu komplet, a sobie zostawić dowody: kopie, potwierdzenia zgłoszeń i jasną umowę z poprawnymi danymi.
Dowód rejestracyjny (oryginał)
Karta pojazdu (jeśli była wydana)
Twoja umowa zakupu + ewentualne wcześniejsze umowy (gdy trzeba domknąć łańcuch)
Potwierdzenie OC / numer polisy i dane ubezpieczyciela
Aktualne badanie techniczne (sprawdź datę)
Dwa egzemplarze umowy sprzedaży (albo wydruk + długopis, ale bez “kolanologii”)
Protokół przekazania (krótki: data, godzina, przebieg, kluczyki, dokumenty)
Snippet (mini-protokół przekazania w 6 linijkach):
Data i godzina przekazania
Stan licznika (jak stoi)
Liczba kluczyków
Lista przekazanych dokumentów
Info o znanych wadach/usterkach
Podpisy obu stron
| Element | Co wpisać / dać | Po co to komu |
|---|---|---|
| Dane stron | Z dowodu, bez skrótów i literówek | Literówka potrafi zablokować rejestrację |
| VIN | Przepisz z auta/dowodu, porównaj dwa razy | Najczęstszy “głupi błąd” |
| Cena i data | Realna data, realna cena | Podatki/zgłoszenia liczą się od daty umowy |
| Oświadczenia o stanie | Konkret: “znane wady: …” albo “brak wiedzy o …” (bez bajek) | Minimalizujesz spory o zatajenie |
| Dokumenty przekazane | Wypisz, co oddajesz | Kupujący wie, co ma, ty masz dowód |
| Egzemplarze | Dwa podpisane egzemplarze | Każdy ma swój papier |
Snippet (3 typowe błędy w danych):
zła literka w nazwisku → potem poprawki w urzędzie, telefony, nerwy
pomylona data (dzień/miesiąc) → rozjazd w terminach zgłoszeń
VIN przepisany “z ogłoszenia” zamiast z auta → proszenie się o kłopoty
Zbycie pojazdu zgłaszasz do urzędu (starosta/WK) w ustawowym terminie. Mechanizm i terminy są opisane na gov.
Ubezpieczyciela powiadamiasz o sprzedaży w terminie wynikającym z ustawy (praktycznie: zrób to od razu po podpisaniu umowy).
Scenka z życia #6 (OC wraca rykoszetem): Sprzedajesz auto, kupujący “ogarnie jutro”, a ty nie zgłaszasz zbycia do ubezpieczyciela. Po miesiącu przychodzi dopłata raty OC… na ciebie. I zaczyna się udowadnianie, że to już nie twoje.
Szybka odpowiedź: przy prywatnej sprzedaży najczęściej pojawiają się dwa tematy: PCC (u kupującego) i podatek dochodowy (u sprzedającego), ale tylko w określonych sytuacjach.
PCC myli się masowo, bo każdy mówi “podatek od kupna/sprzedaży”. W praktyce przy umowie między osobami prywatnymi to zwykle kupujący ogarnia PCC od zakupu (są wyjątki i zwolnienia – zależy od transakcji i wartości, sprawdź w e-Urzędzie Skarbowym). Terminy/zasady są opisane w instrukcjach podatkowych i materiałach ubezpieczycieli.
Snippet (PCC w 3 zdaniach):
PCC dotyczy zakupu na umowę cywilną w określonych warunkach.
Formalnie ogarnia to kupujący (deklaracja + płatność).
Gdy sprzedajesz po kilku dniach, nowy kupujący ma swój PCC, a ty masz “stare” PCC z własnego zakupu (jeśli cię dotyczyło).
Tu SERP często miesza, więc prosto: jeśli sprzedajesz prywatne auto przed upływem 6 miesięcy liczonych od końca miesiąca, w którym je nabyłeś, to sprzedaż może wejść w PIT (zwłaszcza gdy jest zysk). Po upływie tego czasu sprzedaż prywatna zwykle nie jest opodatkowana PIT i nie trafia do zeznania.
Snippet (zasada 6 miesięcy – bez filozofii):
Liczysz od końca miesiąca zakupu, nie “od dnia”.
Sprzedaż przed tym progiem może oznaczać rozliczenie w PIT.
Sprzedaż “na minusie” to inna sytuacja niż sprzedaż z zyskiem.
Scenka z życia #7 (sprzedałem drożej o 2 tys. – co dalej?): Kupiłeś tanio, sprzedałeś drożej po tygodniu, bo trafił się chętny. W głowie: “super interes”. W praktyce: sprawdź zasady PIT dla sprzedaży rzeczy ruchomych i policz, czy w ogóle wchodzisz w rozliczenie (data zakupu vs data sprzedaży, próg 6 miesięcy).
Szybka odpowiedź: gdy sprzedajesz dalej, wchodzisz w rolę sprzedawcy – a kupujący może wrócić z pretensją o wadę, nawet jeśli ty sam “dopiero co kupiłeś”.
Najbardziej ryzykowny układ to: “kupiłem, wyszła usterka, sprzedam dalej i będzie spokój”. Nie będzie, jeśli wada była znana albo dało się ją zauważyć, a ty to przemilczałeś.
| Co może wrócić do ciebie po sprzedaży | Jak to wygląda w realu | Jak minimalizować ryzyko uczciwie |
|---|---|---|
| Spór o wadę ukrytą | “Po tygodniu skrzynia szarpie, nie mówiłeś” | Opisz znane objawy, daj czas na jazdę próbną, nie uciekaj od pytań |
| Pretensja o przebieg/historię | “Mówiłeś 100% przebiegu” | Mów “według wskazań licznika” i pokaz dokumenty/raporty, jeśli masz |
| Braki w dokumentach | “Nie da się zarejestrować” | Dopnij łańcuch umów i listę dokumentów w protokole |
| OC i dopłaty | “Ubezpieczyciel chce dopłaty” | Powiadom ubezpieczyciela od razu, miej potwierdzenie |
Snippet (uczciwy opis wady w 4 elementach):
co się dzieje (objaw, nie diagnoza)
kiedy (zimny/ciepły, po rozgrzaniu, przy 120 km/h)
co już zrobiłeś (np. “sprawdzone, bez naprawy”)
jak to wpływa na cenę (np. “cena uwzględnia objaw”)
Scenka z życia #8 (kupujący pisze po tygodniu): Sprzedajesz auto, tydzień ciszy, potem SMS: “skrzynia szarpie, mechanik mówi że to koszt X”. Jeśli w rozmowie i umowie było “zero wad” i żadnej jazdy próbnej, robi się konflikt. Jeśli było “szarpie na zimno, nie diagnozowałem, cena niższa”, masz zupełnie inną pozycję.
Mikro-dialog #2:
Kupujący: “Czy coś jest nie tak z autem?”
Ty: “Jest objaw: przy ruszaniu na zimno czasem szarpnie. Nie mam diagnozy, dlatego cena jest niższa. Chcesz podjechać na stację i sprawdzić?”
Szybka odpowiedź: większość wpadek to nie “wielkie oszustwa”, tylko chaos: braki w papierach, błędy w umowie, niezgłoszone zbycie i nieogarnięte OC.
Poniżej masz listę w formacie: OBJAW → KONSEKWENCJA → CO ZROBIĆ.
Brak umowy A→B w łańcuchu → kupujący nie domknie własności → zdobądź brakującą umowę albo nie sprzedawaj w tym stanie
Literówka w VIN → problemy w rejestracji/ubezpieczeniu → popraw od razu, spisz VIN z auta, nie z ogłoszenia
Zła data na umowie → rozjazd terminów zgłoszeń → wpisz realną datę, bez “cofania”
Brak protokołu przekazania → spór “nie dostałem X” → zrób prosty protokół z listą dokumentów i kluczyków
“OC chyba jest” bez potwierdzenia → ryzyko jazdy bez ochrony → potwierdź w firmie ubezpieczeniowej, miej numer polisy
Niepowiadomiony ubezpieczyciel → dopłaty/wezwania wracają do ciebie → powiadom i zachowaj potwierdzenie
Nie zgłoszone zbycie w WK → kary/korespondencja na ciebie → zgłoś zbycie zgodnie z zasadami z gov
Współwłaściciel “nie wie” → umowa podważalna / rejestracja staje → podpisy wszystkich albo pełnomocnictwo
Sprzedaż “na Niemca” / na słupa → ryzyko prawne i podatkowe → sprzedawaj na realne dane kupującego
Ukrywanie znanej wady → spór o rękojmię → opisz objawy, daj jazdę próbną, nie ściemniaj
“Auto bezwypadkowe” bez pewności → konflikt po pomiarach → mów to, co wiesz i potrafisz pokazać (faktury, zdjęcia)
Dowód rejestracyjny zatrzymany / brak → rejestracja utknie → wyjaśnij status dokumentu przed sprzedażą
Brak aktualnego badania → kupujący nie pojedzie/rejestracja się komplikuje → sprawdź datę badania, ogarnij przed sprzedażą
Cena “z kosmosu” vs wartość rynkowa → pytania z US (PCC) u kupującego → wpisuj sensowną cenę, bez bajek
Sprzedaż auta sprowadzonego “bez ogarnięcia” → różne interpretacje w urzędach → sprawdź w WK, jak to przechodzi lokalnie
Brak drugiego egzemplarza umowy → problem dowodowy → dwa egzemplarze, podpisy na obu
“Dopiszę później” (dane, kwoty) → ryzyko przeróbek → wszystko wypełnione na miejscu, czytelnie
Brak informacji o liczbie kluczyków → spór i obniżki → wpisz w protokole: 1/2/3 sztuki
Chaos w właścicielach (firma/osoba) → złe dane do podatków/OC → ustal, kto faktycznie sprzedaje i na jakiej podstawie
Sprzedaż “na raty ustnie” → niewykonalne roszczenia → jak raty, to zapis w umowie albo odpuść
Kupujący jedzie bez dokumentów “bo doślę” → potem twierdzi, że nie dostał → wydaj komplet przy aucie, potwierdź w protokole
“Nie chcę zgłaszać zbycia, bo szkoda czasu” → wracają mandaty/wezwania → zgłoś zbycie i zachowaj potwierdzenie
Szybka odpowiedź: szybka odsprzedaż ma sens, gdy powód jest normalny, papiery są kompletne, a stan auta opisany bez ściemy.
Snippet (bezpieczne sytuacje – 5 przykładów):
zmieniłeś koncepcję (inny silnik/typ nadwozia) i auto jest ok
trafiła się lepsza oferta i sprzedajesz bez ukrywania czegokolwiek
kupiłeś “na próbę” i ergonomia ci nie pasuje (to się zdarza)
sytuacja finansowa się zmieniła i musisz szybko wyjść z zakupu
auto ma drobną wadę, ale jawnie ją opisujesz i wyceniasz
Tu działa prosta zasada: im bardziej transparentnie, tym mniej dramatu. Jeśli sprzedajesz auto po tygodniu, kupujący i tak będzie podejrzliwy. Nie obrażaj się na to — to normalny odruch.
Scenka z życia #9 (uczciwa sprzedaż mimo szybkiego terminu): Gość sprzedaje po 6 dniach. W ogłoszeniu pisze: “sprzedaję, bo potrzebuję kombi; to auto jest ok, mam fakturę z przeglądu, tu lista rzeczy, które zauważyłem”. Kupujący przyjeżdża, robi jazdę, bierze. Zero akcji po sprzedaży.
Tu naprawdę “to zależy”, bo przepisy i praktyka urzędów potrafią się zmieniać, a interpretacje lokalne też robią swoje.
Terminy i tryb zgłoszenia zbycia/nabycia, rejestracji: gov (sekcja o zgłoszeniu zbycia/nabycia), wydział komunikacji/starostwo.
OC po sprzedaży i obowiązek powiadomienia ubezpieczyciela: twoje OWU + podstawa ustawowa (ubezpieczenia obowiązkowe), infolinia ubezpieczyciela.
PIT przy sprzedaży przed upływem 6 miesięcy: materiały MF o sprzedaży rzeczy ruchomych, e-Urząd Skarbowy.
PCC i wyjątki/zwolnienia: e-Urząd Skarbowy i instrukcje do PCC-3.
Szybka odpowiedź: większość pytań kręci się wokół tego, czy trzeba rejestrować na siebie, co z OC, i czy skarbówka “coś chce” za szybką sprzedaż.
Czy mogę sprzedać auto po tygodniu?Tak. Formalnie robisz zwykłą umowę sprzedaży i dopinasz zgłoszenia.
Czy mogę zrobić sprzedaż samochodu po kilku dniach od kupna bez rejestracji na siebie?Zwykle tak, jeśli auto było już zarejestrowane w PL i masz komplet dokumentów + ciągłość umów.
Czy sprzedaż auta przed rejestracją jest legalna?Najczęściej tak w praktyce, ale przy autach sprowadzonych i “nieogarniętych” urzędy potrafią mieć różne podejście — sprawdź w WK.
Czy kupujący może zarejestrować auto na siebie, jeśli ja go nie przerejestrowałem?Może, jeśli dostanie pełny łańcuch dokumentów i poprawną umowę.
Co to znaczy “sprzedaż auta bez przerejestrowania”?Że sprzedajesz jako właściciel z umowy, ale nie zmieniałeś danych w dowodzie na siebie.
Czy muszę zgłaszać zbycie pojazdu?Tak, jest taki obowiązek. Szczegóły i terminy masz opisane na gov.
Ile mam czasu na zgłoszenie zbycia?To wynika z przepisów i jest podane na gov; w praktyce ogarnij to od razu po sprzedaży.
Co z OC po sprzedaży auta?OC przechodzi na kupującego, ale ty masz obowiązek powiadomić ubezpieczyciela o zbyciu.
Czy kupujący musi przepisać OC na siebie?To zależy od ubezpieczyciela i sytuacji; kupujący zwykle może kontynuować lub wypowiedzieć, a ubezpieczyciel może przeliczyć składkę.
Czy mogę sprzedać auto “na fakturę” jako osoba prywatna?Nie. Faktura to inny tryb (firma), nie mieszaj tego.
PCC przy sprzedaży auta po zakupie – kto płaci?PCC zwykle dotyczy kupującego przy zakupie na umowę cywilną (z wyjątkami).
Czy ja jako sprzedający płacę PCC?Zwykle nie z tytułu samej sprzedaży; ty możesz mieć PCC z własnego zakupu, jeśli cię dotyczyło.
Czy jest podatek dochodowy przy sprzedaży auta po krótkim czasie?Może być, jeśli sprzedajesz przed upływem 6 miesięcy liczonych od końca miesiąca zakupu (sprzedaż prywatnego majątku).
Czy jak sprzedam taniej, to też jest PIT?To zależy od konkretów rozliczenia; zasada 6 miesięcy dotyczy źródła przychodu, a nie “czy wyszedłeś na plus”. Sprawdź materiały MF.
Czy mogę sprzedać auto, jeśli nie mam karty pojazdu?Jeśli karta była wydana i jej nie masz, kupujący może utknąć. Najpierw wyjaśnij, czy karta w ogóle była.
Czy muszę dać kupującemu moją umowę zakupu?Tak, jeśli sprzedajesz bez przerejestrowania i kupujący ma domknąć ciągłość dokumentów.
Co jeśli w umowie pomylę VIN albo PESEL?Popraw od razu, z podpisami obu stron. “Dopiski później” to proszenie się o kłótnie.
Rękojmia a sprzedaż auta dalej – czy odpowiadam?Jeśli sprzedajesz jako osoba prywatna, nadal odpowiadasz za to, co sprzedajesz, zwłaszcza gdy wada była znana lub zatajona.
Czy mogę wpisać w umowie “kupujący zna stan techniczny” i mam spokój?To pomaga opisać sytuację, ale nie jest magiczną tarczą na wszystko. Najlepiej działa konkret: objawy, dokumenty, protokół.
Umowa kupna sprzedaży samochodu a dalsza odsprzedaż – co ma dostać kupujący?Komplet: twoją umowę zakupu + wszystkie dokumenty auta + potwierdzenie OC + protokół przekazania.
Szybka odpowiedź: sprzedaż samochodu po kilku dniach od kupna da się zrobić czysto, ale musisz dopiąć dokumenty, zgłoszenia i uczciwy opis stanu — inaczej problemy wrócą do ciebie.
Sprzedaż auta zaraz po kupnie najczęściej wykłada się na drobiazgach: brak jednej umowy w łańcuchu, literówka w VIN, niezgłoszone zbycie, albo “przemilczana” wada, która potem wybucha.
Spisz VIN z auta i porównaj z dowodem
Przygotuj pełny łańcuch umów (żadnych dziur)
Zrób prosty protokół przekazania (dokumenty/kluczyki/przebieg)
Daj kupującemu komplet dokumentów, nie “doślę jutro”
Powiadom ubezpieczyciela o zbyciu i zachowaj potwierdzenie
Zgłoś zbycie w urzędzie zgodnie z aktualnymi zasadami z gov
Jeśli wada wyszła po zakupie: opisz objaw i uwzględnij to w cenie/umowie
Jeśli temat dotyka PIT (sprzedaż przed 6 miesiącami): sprawdź regułę MF i policz spokojnie
Nie sprzedawaj “na Niemca” ani na fikcyjne dane
Nie rób umowy na kolanie, gdy druga strona się spieszy