Firma świadczy usługi w zakresie akcyz, rejestracji samochodów i ubezpieczenia. Profesjonalne doradztwo i szybka obsługa.
Zadzwoń do nas
Napisz do nas
kontakt@akcyzawarszawa.pl
Zostaw dokumenty od twojego auta ekspertom - Akcyza warszawa
Zakres Usług
Akcyza za samochód
Rejestracja samochodu
Ubezpieczenia
Tłumaczenia dokumentów
Opinia rzeczoznawcy
Doradztwo w zakupie auta
Adres biura
Aleja krakowska 157 02-180 Warszawa
Kupno auta z Emiratów potrafi wyglądać jak okazja życia… dopóki nie policzysz wszystkiego po imporcie i nie sprawdzisz papierów. W praktyce samochody z Dubaju czy warto zależy nie od “Dubaju”, tylko od: historii auta, specyfikacji (często GCC spec), kompletności dokumentów, kosztów przeróbek pod PL/EU i pełnego kosztu po sprowadzeniu.
Samochody z Dubaju czy warto wtedy, gdy masz pewną historię + mocne papiery eksportowe + realny zysk po doliczeniu cła/VAT/akcyzy i przeróbek. Nie warto, gdy kupujesz “na słowo”, brakuje kluczowego dokumentu albo auto jest w specyfikacji, która oznacza przeróbki i nerwy. Najlepsza decyzja to ta, którą da się obronić dokumentami, nie emocją.
Nie zakładaj, że “z Dubaju = lepiej utrzymane”. Weryfikuj jak każde auto: historia, szkody, zgodność VIN, papiery.
GCC spec vs EU spec często oznacza przeróbki (światła, przeciwmgielne, liczniki, multimedia) – i to potrafi zjeść “okazję”.
W imporcie spoza UE płacisz zwykle cło (często 10% dla aut osobowych) + VAT + akcyzę, liczone od podstawy związanej z wartością celną i kosztami importu.
Rejestracja w Polsce bywa prosta… o ile dokumenty i dane są spójne i auto da się doprowadzić do wymogów technicznych.
Największe ryzyka to: historia napraw “pod sprzedaż”, zalania, przegrzewanie, piach i korozja od wilgoci/soli (zwłaszcza okolice morza).
Zrób “5-minutowy test papierów” zanim wpłacisz zaliczkę: VIN, właściciel, dokument eksportowy, dane pojazdu, plan przeróbek + akceptacja diagnosty/WK.
Definicja: import spoza UE – sprowadzenie pojazdu z kraju nienależącego do Unii (np. UAE), co zwykle oznacza odprawę celną i podatki importowe.
Definicja: UAE – Zjednoczone Emiraty Arabskie; Dubaj jest jednym z emiratów.
Definicja: wartość celna – wartość przyjmowana do wyliczeń w odprawie (zwykle powiązana z ceną zakupu i kosztami dowozu/ubezpieczenia do granicy/portu).
Definicja: cło – należność celna naliczana według taryfy (dla wielu aut osobowych standardowo 10% dla krajów trzecich, zależnie od kodu CN i pochodzenia).
Definicja: VAT w imporcie – podatek liczony od podstawy obejmującej wartość celną powiększoną o cło, a przy towarach akcyzowych także o akcyzę.
Definicja: akcyza – podatek od samochodów osobowych w PL, zależny m.in. od pojemności i rodzaju napędu.
Definicja: dokumenty eksportowe – zestaw papierów z kraju wywozu/portu, które potwierdzają legalny wywóz i własność; bez nich temat w PL potrafi stanąć.
Definicja: VIN – numer identyfikacyjny pojazdu; musi być spójny na aucie i we wszystkich dokumentach.
Definicja: GCC spec – specyfikacja na rynek Zatoki (Gulf Cooperation Council); często różni się detalami od wersji EU.
Definicja: przeróbki pod PL/EU – modyfikacje wymagane, żeby auto spełniało wymagania techniczne i praktyczne (np. oświetlenie, przeciwmgielne, licznik, radio).
Dubaj sprzedaje marzenie: błysk lakieru, bogate konfiguracje, “bezwypadkowe”, “mały przebieg”, “serwis”. Problem w tym, że te słowa mają różną wagę w zależności od tego, czy masz papier i dowód, czy tylko opis ogłoszenia.
“Bezwypadkowe” bywa prawdą. Bywa też marketingiem.
Mikro-scenka #1: Sprzedawca mówi “bez wypadku”, a na zdjęciach widać spasowanie maski jak w tanim cosplayu – niby drobiazg, ale to jest sygnał, że trzeba drążyć, nie klikać “kup”.
W Dubaju (i szerzej: w UAE) spotkasz auta po leasingach, flotach, wynajmach krótkoterminowych i “weekendowe zabawki”. Sama lokalizacja nie jest problemem. Problemem jest brak twardej weryfikacji.
Co realnie działa:
prośba o VIN i komplet zdjęć miejsc, które lubią zdradzać historię (słupki, podłużnice, spawy, śruby, pas przedni),
prośba o film “cold start” (zimny rozruch) i film z jazdy,
niezależna inspekcja na miejscu (najlepiej ktoś, kto umie mierzyć i oglądać konstrukcję, nie tylko “czy jest ładne”).
Cena w ogłoszeniu to dopiero początek.
Po drodze dochodzi:
transport morski + lądowy,
opłaty portowe i obsługa,
odprawa celna,
podatki (cło/VAT/akcyza),
przeróbki pod PL/EU,
badanie techniczne i rejestracja.
I nagle “okazja” robi się “normalna cena rynkowa, tylko z większą liczbą kroków i ryzyk”.
Tu są sytuacje, w których auta z Dubaju potrafią mieć sens.
Rynek w Dubaju lubi:
mocne silniki i bogate wersje,
pakiety skór, audio, kamera 360,
wysoki standard wizualny ogłoszeń (łatwiej poprosić o materiały, bo sprzedający często i tak je ma).
To nie jest gwarancja jakości, ale bywa plus, jeśli kupujesz świadomie i umiesz odsiać marketing.
Najczęściej sens pojawia się w:
autach premium, gdzie różnice cenowe i dostępność konfiguracji potrafią być realne,
modelach niszowych (konkretne wersje silnikowe/wyposażeniowe),
sytuacjach, gdy masz “pewny kanał” (sprawdzony sprzedawca + inspekcja + papiery).
Uczciwie: import auta z Dubaju ma sens, gdy masz przewagę informacyjną (sprawdzanie) i logistyczną (ogarnianie procesu), a nie gdy “po prostu kupisz taniej”.
Najgorszy scenariusz to nie “auto po naprawie”. Najgorszy to auto po naprawie, której nie da się uczciwie opisać papierami, albo naprawie zrobionej wyłącznie pod zdjęcia.
Co sprawdzać praktycznie:
równość szczelin (maski, drzwi, lamp),
lakier (miernik, ale też “logika”: elementy zbyt idealne vs reszta),
podłużnice/pas przedni/spawy,
śruby błotników i maski (ślady ruszania),
lampy (daty, różne roczniki stronami).
W UAE upał i kurz robią swoje:
układ chłodzenia może być bardziej “przystosowany” w niektórych wersjach, ale równie dobrze mógł być katowany temperaturą,
piasek to przyspieszone zużycie filtrów i elementów, jeśli serwis był “na oko”,
wilgoć i sól w rejonach nadmorskich potrafią dawać korozję w miejscach, gdzie się jej nie spodziewasz.
Proś o zdjęcia:
chłodnic i okolic (czy nie są zajechane/brudne/połupane),
podwozia i punktów mocowań,
komory silnika “z bliska”, nie tylko z góry.
Nie musisz popadać w paranoję, ale tu warto być upierdliwym.
Sprawdź:
zapach i wilgoć w bagażniku, pod dywanami,
naloty na śrubach i stykach elektrycznych,
“dziwną czystość” wnętrza w starym aucie (czasem po praniu po wodzie).
Mikro-scenka #2: Auto wygląda idealnie, ale brakuje jednego kluczowego dokumentu eksportowego i temat staje w miejscu – a sprzedawca nagle “już nie odpisuje tak szybko jak przy zaliczce”.
GCC spec nie znaczy “złe”. Znaczy “inne”.
Najczęściej do ogarnięcia bywają:
oświetlenie (układ świateł, przeciwmgielne, kierunkowskazy),
licznik (czytelność w km/h),
multimedia/nawigacja/radio (region, mapy, języki),
czujniki i drobne różnice wyposażenia.
Tu nie ma jednej reguły. To bywa różnie zależnie od marki, rocznika i wersji.
| Ryzyko | Jak je wykryć (konkret) | Ile może kosztować | Czerwone flagi |
|---|---|---|---|
| Ukryta szkoda/naprawa | szczeliny, śruby, spawy, miernik | od “kosmetyki” po grube tysiące | brak zdjęć newralgicznych miejsc, nerwowe tłumaczenia |
| Przegrzewanie/zużycie | film z jazdy, błędy, chłodnice, serwis | od serwisu po układ chłodzenia | brak historii serwisowej, “w UAE wszystko OK” |
| Zalanie/woda | wilgoć, naloty, elektryka, zapach | od czyszczenia po elektronikę | “wyprane na tip-top” wnętrze bez powodu |
| Problemy z papierami | skany dokumentów, spójność danych | może zatrzymać proces | “doślę później”, rozjazd VIN/danych |
| GCC spec przeróbki | konsultacja z diagnostą, lista zmian | od małych przeróbek po większe | sprzedawca nie podaje specyfikacji, brak zdjęć świateł |
Tu naprawdę nie ma magii: bez papierów nawet najlepszy lakier nic nie znaczy.
Minimum, które ma się zgadzać:
kto sprzedaje (dane, dokument firmy/osoby),
co sprzedaje (VIN, marka/model, rok, cena),
kiedy i gdzie,
podpisy/potwierdzenia.
Jeśli kupujesz jako firma: dopilnuj, żeby dokument był “do obrony” księgowo i celnie.
W imporcie spoza UE zwykle potrzebujesz dokumentów potwierdzających wywóz/eksport i podstawę do odprawy celnej. Nazwy i formaty różnią się, ale zasada jest prosta: ma być jasny łańcuch własności i legalny wywóz.
VIN w dokumentach = VIN na aucie. Bez dyskusji.
Zwróć uwagę na:
literówki,
brakujące znaki,
różnice w dacie produkcji/roczniku modelowym.
VIN + zdjęcie tabliczki VIN i wybicia na aucie.
Skany/zdjęcia: umowa/faktura z danymi sprzedawcy i ceną.
Skany/zdjęcia: dokumenty eksportowe (to, co sprzedawca realnie ma “na wywóz”).
Zdjęcia całego auta dookoła + zbliżenia szczelin (maski, drzwi, lamp).
Zdjęcia podwozia (progi, punkty podnoszenia, tył, przód).
Zdjęcia komory silnika (chłodnice, okolice pasów, łączenia).
Zdjęcia słupków/drzwi (naklejki, śruby, spawy).
Film “cold start” + film z jazdy (min. 3–5 min, bez cięć).
Zdjęcie zegarów na zapłonie i podczas pracy (przebieg + kontrolki).
Zdjęcia świateł przód/tył włączonych (mijania, stop, kierunki, przeciwmgielne).
Informacja o specyfikacji: GCC spec czy inna + lista wyposażenia.
Potwierdzenie statusu własności: czy sprzedawca jest właścicielem i ma prawo sprzedać.
Najbezpieczniejszy sposób myślenia: liczysz pełny koszt “pod dom”, a dopiero potem pytasz, czy jest sens.
Transport morski zależy od trasy, metody (kontener/Ro-Ro), gabarytów, ubezpieczenia i sezonu.
Koszty “lubią” rosnąć na:
opłatach portowych,
obsłudze dokumentów,
magazynowaniu, gdy coś się opóźni,
transporcie lądowym po przypłynięciu.
Nie będę udawał, że da się podać jedną kwotę “dla wszystkich”. Da się za to podać mechanizm, który jest stabilny.
Cło: dla wielu samochodów osobowych standardowa stawka dla krajów trzecich to 10% (to trzeba potwierdzić kodem CN konkretnego auta w taryfie).VAT: podstawowa stawka VAT w Polsce to 23%.Podstawa VAT w imporcie: co do zasady wartość celna + cło, a jeśli towar jest akcyzowy – + akcyza.Akcyza: w PL stawki zależą m.in. od pojemności i rodzaju napędu (np. 3,1% “pozostałe” i 18,6% powyżej 2000 cm³, są też osobne stawki dla hybryd).
Czyli w uproszczeniu:
Cło = (wartość celna) × stawka cła
Akcyza = (podstawa akcyzy) × stawka akcyzy
VAT = (wartość celna + cło + akcyza) × 23%
Co podbija wynik:
wyższa deklarowana/uznana wartość,
wyższa pojemność / “niekorzystny” napęd pod akcyzę,
koszty transportu i ubezpieczenia wliczane do wartości celnej.
Pro tip bez kombinowania: do wstępnego liczenia użyj logiki “górki”, a do potwierdzenia – kalkulacji taryfowej (ISZTAR ma kalkulator do należności).
Tu najczęściej wchodzi:
światła / kierunki / przeciwmgielne,
licznik (czytelność i jednostki),
multimedia (region, mapy, radio),
czasem drobiazgi typu mocowania tablic, odblaski.
Mikro-scenka #3: Ktoś widzi niską cenę w Dubaju, a potem w PL dopłaca za przeróbki świateł i ogarnięcie papierów – i “zysk” topnieje szybciej niż lód w Emiratach.
Po przeróbkach dochodzi badanie techniczne (czasem kilka podejść, jeśli coś wyskoczy) i rejestracja w Polsce. Jeśli dokumenty są spójne i auto spełnia wymagania, zwykle da się to przeprowadzić, ale to bywa różnie zależnie od modelu i braków w papierach.
| Etap | Co płacisz | Co bywa zaskoczeniem | Jak to przewidzieć |
|---|---|---|---|
| Zakup w UAE | cena auta | “okazja” bez papierów | żądaj skanów dokumentów przed wpłatą |
| Transport | morski + lądowy + port | opłaty portowe/magazyn | dopytaj o pełną listę opłat “door to door” |
| Odprawa | obsługa + należności | inna wartość celna niż “na umowie” | trzymaj dowody płatności i logiczną dokumentację wartości |
| Podatki | cło/VAT/akcyza | akcyza przy większej pojemności | policz scenariusze “przed zakupem” |
| Przeróbki | światła/licznik/multimedia | brak części / nietypowa wersja | konsultacja z warsztatem i diagnostą przed zakupem |
| Rejestracja | badanie + WK | brak jednego papieru blokuje wszystko | mini-check spójności + szybkie konsultacje |
Brak kluczowego dokumentu eksportowego / niejasny łańcuch własności.
Rozjazd VIN między dokumentami a autem (nawet literówka).
Umowa/faktura bez danych sprzedawcy lub bez ceny/identyfikacji pojazdu.
Nieczytelne skany/zdjęcia dokumentów (a potem “oryginału brak”).
Brak potwierdzeń z odprawy / niezamknięty etap celny.
Oświetlenie niezgodne z wymaganiami lub źle przerobione.
Brak przeciwmgielnego lub nieprawidłowe kierunkowskazy (zależy od auta).
Licznik/oznaczenia jednostek – temat “do dopięcia”.
Błędy w danych pojazdu (masa, pojemność, rok) w papierach.
Nietypowa specyfikacja, gdzie diagnosta wymaga konkretnych przeróbek/zaświadczeń.
“Dokumenty będą za tydzień” – a auto już w Polsce i stoi.
Kupno od pośrednika bez pełnej dokumentacji przejść własności.
Chodzi o prosty test: czy ktoś po drugiej stronie (diagnosta/WK/agent celny) widzi to jako “spójne i kompletne”.
Temat: Weryfikacja GCC spec / przeróbki pod badanieTreść:Dzień dobry,planuję zakup auta z UAE (Dubaj), specyfikacja prawdopodobnie GCC. Podeślę: VIN, zdjęcia świateł (przód/tył), zdjęcia licznika, oraz listę wyposażenia. Proszę o informację:
jakie przeróbki będą konieczne, żeby auto przeszło badanie w PL,
na co zwrócić uwagę przed zakupem (typowe “miny” dla tej marki/modelu).Pozdrawiam.
Temat: Rejestracja auta spoza UE – weryfikacja dokumentów
Treść:Dzień dobry,chcę zarejestrować w Polsce samochód sprowadzony spoza UE (UAE). Czy mogą Państwo potwierdzić, czy poniższy zestaw dokumentów jest wystarczający? W załączeniu wyślę skany: umowy/faktury, dokumentów eksportowych, odprawy celnej, oraz dane pojazdu (VIN).Proszę o informację, czy wymagają Państwo dodatkowych dokumentów/specyficznych tłumaczeń dla tego typu pojazdu.Pozdrawiam.
Temat: Odprawa auta z UAE – dokumenty krytyczneTreść:Dzień dobry,planuję import samochodu z UAE. Podeślę: VIN, fakturę/umowę, dokumenty eksportowe, dane transportu. Proszę o wskazanie:
które dokumenty są krytyczne, żeby odprawa przeszła bez przestojów,
co najczęściej powoduje zmianę wartości celnej lub opóźnienia,
jak najlepiej przygotować komplet (format, język, wymagane dane).Pozdrawiam.
VIN (wszędzie identyczny).
Właściciel/nabywca (kto kupuje i kto sprzedaje – dane).
Dokument eksportowy (istnieje i pasuje do auta).
Dane pojazdu (marka/model/rok/pojemność/masa – bez rozjazdów).
Plan przeróbek = akceptacja diagnosty (żeby nie kupić “problemu w pakiecie”).
Masz VIN i realną weryfikację historii (plus inspekcja).
Dokumenty są kompletne i spójne, a odprawa jest do zrobienia “na czysto”.
Przeróbki są przewidywalne i zaakceptowane przez diagnostę.
Po doliczeniu wszystkiego zostaje sensowny margines (czas + ryzyko też kosztują).
Auto ma świetną konfigurację, ale jest GCC spec i przeróbki są niepewne → kup tylko, jeśli diagnosta/warsztat potwierdzi listę zmian.
Dokumenty są “prawie kompletne” → kup tylko, jeśli sprzedawca dosyła brakujące rzeczy przed wpłatą i da się to potwierdzić.
Brakuje kluczowych dokumentów eksportowych albo dane są niespójne.
Sprzedawca unika pytań o VIN i szczegóły.
“Okazja cenowa” jest jedynym argumentem – bez twardych dowodów.
I tu wraca sedno: samochody z Dubaju czy warto nie zależy od miasta, tylko od procesu i papierów.
1) Samochody z Dubaju czy warto kupować w ciemno, bo “tam lepsze drogi”?Nie. Drogi to nie historia serwisowa. Jeśli kupujesz, to kupuj dowodami: VIN, papiery, inspekcja, spójność danych.
2) Samochody z Dubaju czy warto przy autach premium?Często częściej ma to sens w premium, bo różnice w konfiguracji i dostępności mogą być realne. Nadal musisz policzyć pełen koszt i przeróbki.
3) Import auta z Dubaju – od czego zacząć?Od VIN, dokumentów i wstępnej konsultacji z kimś od odprawy oraz z diagnostą. Cena ogłoszenia to nie jest koszt importu.
4) GCC spec co to znaczy i czy to problem?To specyfikacja na rynek Zatoki. To nie musi być problem, ale bywa źródłem przeróbek (np. światła, drobne różnice wyposażenia). Zależy od modelu.
5) Czy “samochód z Emiratów” zawsze jest lepiej utrzymany?Nie zawsze. Zdarzają się świetne egzemplarze, ale zdarzają się też auta po flotach i naprawach “pod sprzedaż”. Lokalizacja nie zastępuje weryfikacji.
6) Jakie są największe ryzyka przy autach z UAE?Historia szkód, naprawy “na handel”, potencjalne zalania, przegrzewanie/kurz, a także braki w dokumentach eksportowych.
7) Czy da się normalnie zarejestrować auto z Dubaju w Polsce?Zwykle tak, jeśli masz komplet dokumentów, spójne dane i auto przejdzie badanie po ewentualnych przeróbkach. Jeśli brakuje papierów lub dane się nie zgadzają – temat potrafi stanąć.
8) Jak liczyć cło/VAT/akcyzę przy imporcie spoza UE?Mechanicznie: cło liczy się od wartości celnej (stawka zależy od taryfy), VAT jest liczony od wartości celnej + cło (i akcyza, jeśli dotyczy), a akcyza zależy od auta i napędu.
9) Co najczęściej blokuje odprawę lub rejestrację?Braki w dokumentach, rozjazd VIN, błędy w umowie/fakturze, nieczytelne dane oraz nieprzewidziane przeróbki.
10) Samochody z Dubaju czy warto, jeśli różnica ceny to “kilka tysięcy”?Często nie, bo kilka tysięcy potrafi zjeść transport, opłaty, przeróbki albo jedno opóźnienie. To ma sens, gdy różnica jest realna i “udźwignięta” procesem.
Jeśli myślisz o zakupie, traktuj to jak projekt: papiery, weryfikacja, koszt całkowity, przeróbki, dopiero potem emocje. Gdy chcesz, przygotuję Ci krótką listę “co wysłać do diagnosty i do odprawy”, żeby w 5 minut odsiać przypadki bez przyszłości.
Potrzebujesz więcej wiedzy?